piątek, 17 lutego 2012

piąteczek nie cieszy jak zawsze

Nuda mnie przytłacza, nie mam co robić, a wiem, że już prawie koniec ferii! To jest straszne. Wczoraj rozmawiałam z Darią na skype ponad godzinę! To to lubię.Dziś wyjdę do lasu z psem na jakieś 2h, bo oszaleje. Od kilku dni jaram się tym czym nie powinnam ;o Z Darią oglądałyśmy mnóstwo filmików z jazdą na longboardzie. Słońce świeci, chcę mi się lata! Strasznie, no przynajmniej tej wiosny. Nie lubię zimy, bardzo nie lubię.
                                                               No siema, mam miecz świetlny.




Tak na rozpoczęcie dnia, wiersz Bartka zawsze spoko :)



Niech ktoś to w końcu skończy 
Ktoś za mnie rzucił kośćmi
Strach przed samym sobą 
Może i słuszny
Niespokojny rytm i ten uśmiech 
Nikt Ci nie wierzy,wiesz już jesteś sam
Jak obsesja,prześladuje
Ratuje mnie modlitwa 
Schizofrenik
Co mam napisać
Że boję się coraz bardziej 
Kiedy zaglądam po zamknięte powieki
Niech śpią,dłużej
Może przestanie je prześladować
Sen we śnie,ciii
Może o nas zapomną
Znowu normalnie przejdę obok 
Lubię Jego wiersze, nawet bardzo. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz