no i po wakacjach.. Nudne, dobijające, beznadziejne wakacje. Tak myślę.. Pojedyncze wypady były tylko fajne. Po ostatnim melanżu wróciłam do domu bez torby -.- Oczywiście nie z mojej winy, po prostu prawdopodobnie wylądowała w stawie. A tyle jej szukałam... Niedługo powtórka, więc szukam czarnego dresu, starych butów i nic więcej. NIC. Nie mam zamiaru później się wkurzać, że ktoś mi coś do stawu wpieprzył. Na myśl o szkole, dostaję bólu głowy, brzucha i mam zaszklone oczy. Nie wiem dlaczego, ale po prostu cholernie boję się tego roku. Boję się wszystkiego, całego życia. Przez ostatni miesiąc mój humor jest straszny. Mam tak dziwne myśli.. Tyle rozmyślam i chyba niepotrzebnie, bo się tylko dobijam. Mam ochotę na zdjęcia, ale jakieś inne, lepsze. Z Gosią coś wymyślimy, w tym tygodniu! Mam nadzieję! :) A tym czasem macie mnie z dzisiejszym mega niewyjściowym ryjkiem. Pozdrawiaaam!
 |
| JESZCZE RAZ, KTÓRAŚ Z WAS WYSUSZY I ROZTRZEPIE WŁOSY I POWIE , ŻE JEST LWEM TO WYŚMIEJE -.- |
No i stare od Gosi :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz