sobota, 31 marca 2012

sobota

no i ostatni dzień marca, został jeszcze kwiecień, maj i czerwiec i wakacje! Och tak, tylko na to czekam. Ale trzyma mnie również ten fakt przy życiu, że idą święta, a później 2 tyg w maju, później wycieczka, no i coraz bliżej do wakacji. Dzisiaj dzień zabiegany, wstałam ubrałam się i poszłam na spotkanie do bierzmowania, a następnie sprzątałam cały dom z siostrą. Bierzmowanie mam 7 maja, yuhuhu. Jutro o 11 30 do Zielonej, później występy no i poniedziałek, wtorek, po szkole kanion, biczys oo tak, KANION. Środa i w czwartek do domu.

Dobija mnie ostatnio ta pustka obok.




co do pogody to wolę się nie wypowiadać..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz