najgorsze dwa tygodnie jakie mogły mnie spotkać..
Mianowicie, w szkole cały czas zapieprz,poprawy,poprawy,poprawy, a ja i tak się nie uczę/. W niedziele była próba w słb, w poniedziałek pojechałam do zielonej, próba w zielonej. Wieczorem byłam na stancji, poszłam spać, do szkoły dzis nie poszłam, z przyczyn niewiadomych. Dzisiaj czeka mnie sporo nauki, bo jutro mam pełno popraw, dzis też, ale odpusciłam. Bd miała tyle dwój.. A więc jutro ostry zapieprz w szkole + rekolekcje. Czwartek szkoła, piątek szkoła, multum sprawdzianów. Po szkole od razu do słubic na próbę, do godziny 22. Następnie do domu. W sobotę w słubicach mam być o godzinie 11, próba do 14. Później o 17 znowu próba i koncert. W domu bd znowu w nocy. W niedziele o 9 rano zapieprzam do zielonej, o 12 próba, po 15 występy. Po 17 wigilia z całą grupą. Od poniedziałku zaczyna się kolejny tydzień popraw i sprawdzianów w szkole. W czwartek wreszcie dojadę do domu. Później długo oczekiwane swięta. Później sylwester, myslę, że samotnie spędzony przed polsatem.. 1 stycznia jedim do zielonej, 2 stycznia na wejscie, spr z matematyki. Dziękuje.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz