sobota, 26 listopada 2011

jesienna depresja, to co wszyscy kochają

Wyrzuć zegarek
Będąc szczęśliwym czasu nie licz
Niech czas liczy się z Tobą
Usiądź z nią
Wyszeptaj że na wieczność
W deszczu żyj dla niej
Na łące purpurowej, rozsiej szczęście jesienią
Zaraź smutne wierzby optymizmem
Nie smuć się, ja jesienię jestem daltonistą

-Bartuś




Jezuniu,tyle myśli przechodzi mi po głowie. To jest straszne. Najchętniej zapadłabym się pod ziemię. Muszę nadrobić tyle rzeczy ze szkoły, przez tą zalaną stancję. Te fikuśne zadanka z matematyki są straszne! Nie pijem do sylwestra ! Jeden kieliszek wódki ma 88 kcal. Dziękuje. Nie wiem co mam jeszcze napisać, jest dziwnie, po prostu. A już jutro do zielonej, nie chcę mi się. Potrzebuję długiego weekendu, bardzo ! Teraz tyle w domu siedziałam, a i tak nie odpoczęłam. Chcę mi się nowych zdj, takich ładnych. Chyba nigdy nie bd takich miała. Później może jeszcze coś napiszę.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz