niedziela, 12 czerwca 2011

go.

no to zaczynamy zabawę z blogiem?  no zobaczymy co z tego bd.

 


mamy już prawie połowę czerwca. Ja już jestem po Koninie, po wycieczce i po balu. Wycieczka była w miarę, ale to dlatego, że nie przepadam za tymi ludźmi. Bal był fajny , nie powiem nie, ale z Koninem nic się nie może równać. <3

a więc jedno zdj z balu, rozmazane ale zawsze jakieś.


a co do Konina, to bardzo dużo pisania. Konin to po prostu magia. Nie raz oglądałam w tv młodzież śpiewającą i tańczącą, zawsze im zazdrościłam i chciałam być taka sama. Okazało się, że można. Trzeba tylko chcieć. Kocham tą atmosfere, tych ludzi ! <3  Dziękuje za te codzienne imprezy, za te rozmowy i za te uśmiechy na waszych mordkach!

                                                                        trochę zdj.









A najbardziej na świecie przez ostatnie dni jaram się tym, że niedługo wakacje. I chciałabym odwiedzić Bielawę! <3  i tą ciotę !  i resztę ciot !  ;** 

Tynka



                                                           Fall in love


amen.

2 komentarze: